decoupage, drewno, herbaciarka, kuchnia

Biało-czarna herbaciarka

Dawno, dawno temu … to nie początek bajki, ale stwierdzenie doskonale pokazujące kiedy wykonałam ostatnią herbaciarkę. Tym bardziej cieszę się faktem, że zabrałam się za to drewienko i praca nad nim sprawiła mi tyle przyjemności. Koncepcję pracy miałam od momentu, gdy zobaczyłam w sklepie tą serwetkę. Wiedziałam oczami wyobraźni całość i udało mi się tą wizję zrealizować.

Przepis był prosty: farby akrylowe w dwóch podstawowych kolorach – biel i czerń, czarna konturówka Amsterdamu ( dawniej Talens) do podkreślenia napisu na wieczku i wykonania reliefu w środku pudełka, lakier Bona Resident w opcji połysk oraz bezbarwny lakier 3D, który uwypuklił łyżeczkę. Efekt trójwymiarowości łyżeczki czuje się pod palcami, tak samo jak wypukły napis, ale nie jest łatwo go uchwycić aparatem fotograficznym.

Biel i czerń w kontraście wyglądają dobrze. Myślę, że tym razem również.