cieniowanie, decoupage, drewno, pudełko, reliefy

Kufer z misiami

Witam 🙂

W końcu coś dekupażowego. Brakowało mi ciapania się w farbach, klejach i lakierze, więc kiedy zabrałam się za robienie tego sporego kufra to poszło mi nawet całkiem sprawnie.

Zaczęło się od prośby-zamówienia od mojej koleżanki J. Chciała jakieś pudełko (większe od ślubnego pudełka, które jej zrobiłam) na pamiątki z lat dziecięcych dla jej synka. Wymagań kolorystycznych nie było, mogłam szaleć do woli. Znalazłam więc największe z możliwych pudełek – ot taki kuferek na czterech nóżkach i z zaokrąglonym wiekiem.

Bardzo szybko powstała mi w głowie wizja samej pracy. Kolorystykę, zastosowane techniki czy „ozdobniki” wybrałam od razu. Największym problemem okazało się znalezienie w Internecie odpowiedniej grafiki, czegoś dziecięcego, ale niezbyt infantylnego… najlepiej misiowatego 🙂

Przeszukałam więc Internet wzdłuż, wszerz i w poprzek… udało się. Mój M. tez miał swój udział w procesie twórczym – przygotował mi grafikę do wydruku w photoshopie tak, by powiększona nie straciła jakości i zachowała oryginalną kolorystykę.

Poznęcałam się na tym kuferkiem trochę czasu. Farby akrylowe w dwóch kolorach, farba metaliczna, reliefy, patyna, lakier… dużo lakieru. Chyba tylko z bombkami i pisankami w hurtowych ilościach walczyłam dłużej, ale jestem z siebie zadowolona. Śmiem twierdzić, że to najlepsza z moich dotychczasowych prac. Przynajmniej z tej pracy czuję się najbardziej dumna.

Koleżance kufer się spodobał. Nawet była nieco zaskoczona jego wielkością 🙂

Zdjęć będzie trochę, ale tylko dlatego, że nie mogłam uchwycić swoim aparatem kolorystyki kuferka i próbowałam robienia fotek na różnych tłach.