biżuteria, koraliki

W końcu coś dla siebie

Witam,
koralikowania ciąg dalszy. 
Zwykle robię bransoletki „na zbycie”, ale tym razem chcę pokazać bransoletkę, która z założenia miała być wykonana dla mnie i zdobić mój nadgarstek. Zakochałam się w pracy koleżanki Kre-Akcji znanej też w niektórych miejscach jako Julsza (http://kre-akcja.blogspot.com/). Otrzymałam wymarzony schemat, wydziergałam co chciałam i w takich kolorach jak chciałam. No i mam w końcu swoją bransoletkę. Muszę jeszcze tylko pokombinować z zawieszką, którą do niej kupiłam, ale bez niej też wygląda wspaniale. Tak myślę.
Pozdrawiam,
Tami