decoupage, kuchnia

Ale gnaty!


Moja przyjaciółka widząc poniższą pracę rzekła krótko: Ale gnaty!
Niecodzienne to było zlecenie i odbiorca też. Koleżanka dla której robiłam już kilka drobiazgów zażyczyła sobie, a raczej dla swojego pieska, pojemnika na smakołyki. Dostałam metalowy garnek z pokrywką do ozdobienia. Nie udało mi się znaleźć żadnej serwetki, która nadawałaby się do wykorzystania w tej pracy, więc Wujek Google mnie musiał ratować. Zrobiłam wydruki kości dla psa i dodałam cytat, który koleżanka miała w opisie na gadu-gadu. Nie trudno się domyśleć jakiego ma psa.
Ależ uroczy i przymilny ten buldożek, możecie mi wierzyć na słowo. Specjalnie dla niego ten oto pojemnik na pyszne smakołyki.